Słodkie ziemniaki to przysmak dużych leszczy. Taka zanęta ściąga w łowisko całe ławice dużych leszczy. Wszakże pod warunkiem, że to łowisko zostało właściwie wybrane.
Nie ściągnie się leszczy w miejsce znajdujące się poza stałą trasą ich wędrówki. Żeby te trasy wypatrzyć, trzeba obserwować powierzchnię wody. Leszcze zawsze się nad nimi spławiają. Problem w tym, że robią to nieregularnie. Najczęściej wczesnym rankiem, ale również w południe, a czasami nie spławiają się przez wiele dni. Siedząc więc nad wodą, miejmy oczy dookoła głowy.
Po nabraniu wprawy zauważymy, że miejsca, w których leszcze się spławiają, nie są przypadkowe. Niemal zawsze jest tam płaskie dno, ale tuż koło spadu. Mogą to być także blaty, ale tam nęcić nie warto. Na blatach bowiem leszcze przebywają krótko. Wyjątek stanowi zima. Mamy jednak lato i tak jak teraz leszcze będą się zachowywały jeszcze do późnej jesieni.
Interesują nas spady, które się kończą dnem płaskim, lekko zamulonym. Może być tak, że będziemy wybierać łowisko nie widząc spławiających się leszczy, lecz tylko na podstawie wskazań echosondy. Nie szukajmy wtedy wyłącznie stromych spadów. Mogą być łagodne, natomiast ważne, żeby na ekranie linia dna z cienkiej przechodziła w grubą. Gdzie linia cienka i czarna, dno jest twarde. Linia gruba i szara oznacza dno miękkie, muliste. Na pograniczu tych dwóch środowisk należy umieścić zanętę. Tutaj bowiem, kilka metrów w jedną lub w drugą stronę, przebiegają leszczowe trasy.
W dużych jeziorach, gdzie głębokości dochodzą nawet do dwudziestu metrów, najlepsze miejsca do nęcenia znajdują się na ośmiu - dziesięciu metrach. Głębokość, na jakiej przebywają leszcze, zależy od ilości tlenu. Dlatego przed każdym nęceniem w nowym miejscu należy opuścić na dno jakiś pojemnik i zagarnąć nim choćby odrobinę mułu. Jeżeli śmierdzi, to w tym miejscu ryb nie znajdziemy.
Najlepszą zanętą na leszcze są ziemniaki. Mógłby ktoś powiedzieć, że bez dobrych zanęt z odpowiednimi atraktorami leszczy się nie przywabi. Ale przecież zapach gotowanych ziemniaków to atraktor jakich mało, a one same są świetną karmą. W łowisko nęcone ziemniakami wchodzą całe ławice leszczy. Nawet gdy się przestanie nęcić, to będą przypływać jeszcze przez kilka dni.
Przed pierwszym łowieniem łowisko powinno być zanęcane co najmniej trzy dni rano i wieczorem. Nie musi się wrzucać zanęty punktualnie o stałej porze, ale powinna się znaleźć w wodzie rano przed godziną szóstą i wieczorem po siedemnastej. Na jedno nęcenie trzeba ugotować mniej więcej trzy kilogramy ziemniaków. Najlepiej zrobić to za jednym razem na nęcenie ranne i wieczorne. Ziemniaki należy gotować pod przykryciem.
Źródło: http://www.wedkarz.pl/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz